Kandydatka Staroń. Miał być strzał w dziesiątkę, wyszedł strzał w stopęMEDIUM
Artykuł opisuje konflikt Magdaleny Staroń z prezesem spółdzielni mieszkaniowej Zenonem Procykiem. Staroń zarzuciła Procykowi samowolę, fałszerstwa dokumentów spółdzielczych i nakłanianie innych do fałszerstw. Procyk został aresztowany i postawiono mu 20 zarzutów. Po latach sąd uniewinnił Procyka, stwierdzając, że dowody zostały spreparowane.
„Zarzuciła Procykowi samowolę, fałszerstwa dokumentów spółdzielczych i nakłanianie innych do fałszerstw, a także sprzedaż mieszkań w jednym z budynków po preferencyjnych cenach sędziom i prokuratorom, co miało zapewnić prezesowi bezkarność.